Czerwcowe maki

Czerwiec to dla mnie przede wszystkim czerwone maki i chabry na polach, a do tego kwitnący czarny dziki bez z którego robię nalewki oraz syrop idealny na porę jesienno-zimową. W okolicy Ropczyc udało mi się znaleźć całkiem fajne poletko makowe niestety wschód czy zachód nie wchodził w grę z uwagi na pewne ograniczenia terenowe. 






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bukowe Berdo i wymarzony zachód słońca

Polowanie na listopadowe mgły

Bieszczadzka jesień na Połoninie Wetlińskiej